Twoje dziecko od miesięcy zmaga się z nawracającymi zapaleniami ucha, słabo reaguje na dźwięki albo zaczęło częściej prosić o powtarzanie zdań? Laryngolog wspomniał o drenażu? Dla wielu rodziców to moment, w którym pojawiają się dziesiątki pytań naraz. Odpowiadamy na wszystkie najważniejsze.
Czym właściwie jest drenik wentylacyjny?
Drenik wentylacyjny — w dokumentacji medycznej zwany drenem śródbębenkowym lub tympanostomijnym — to maleńka rurka z silikonu lub teflonu, której średnica wynosi zaledwie 0,5–1,2 mm. Zakłada się ją bezpośrednio w błonie bębenkowej po wcześniejszym nacięciu i odsysaniu zalegającego płynu. Zadanie drenika jest proste: zastąpić trąbkę słuchową, która z różnych przyczyn przestała prawidłowo wentylować ucho środkowe. Gdy powietrze może swobodnie krążyć, płyn przestaje się gromadzić, ciśnienie wraca do normy, a dziecko zaczyna słyszeć wyraźnie już w ciągu kilku godzin po zabiegu.
Dreniki wentylacyjne oraz inne wyroby medyczne stosowane w laryngologii dziecięcej dostępne są w ofercie specjalistycznego dystrybutora eumed.pl, który zaopatruje gabinety i oddziały laryngologiczne w Polsce.
Dlaczego płyn w uchu środkowym jest problemem?

Ucho środkowe powinno być wypełnione powietrzem. Gdy trąbka słuchowa (zwana też trąbką Eustachiusza) nie pracuje prawidłowo — najczęściej z powodu obrzęku podczas infekcji lub przerostu trzeciego migdałka — przestrzeń za błoną bębenkową wypełnia się wydzieliną. Na początku jest ona rzadka, z czasem gęstnieje, przez co dawniej potocznie mówiono o „kleistym uchu". Płyn tłumi dźwięki jak wata. Niedosłuch przewodzeniowy, który w ten sposób powstaje, wynosi zazwyczaj od kilkunastu do kilkudziesięciu decybeli — to tak, jakby dziecko słyszało przez zatyczkę w uchu. W tym czasie uczy się mówić i rozumieć mowę, więc każdy dodatkowy miesiąc z pogorszonym słuchem ma znaczenie.
Kiedy lekarz kwalifikuje do założenia drenika?
Decyzję zawsze podejmuje laryngolog na podstawie badania otoskopowego, tympanometrii (badania ciśnienia w uchu) i oceny słuchu. Nie ma jednej odpowiedzi pasującej do każdego dziecka, ale obowiązujące wytyczne AAO-HNS z 2022 roku wskazują na kilka kluczowych wskazań:
- Wysiękowe zapalenie ucha środkowego (OME) — gdy płyn za błoną bębenkową utrzymuje się co najmniej trzy miesiące i towarzyszą mu trudności ze słyszeniem. Nie wystarczy pojedynczy epizod — chodzi o stan przetrwały.
- Nawracające ostre zapalenia ucha — gdy dziecko miało trzy lub więcej epizodów w ciągu pół roku albo cztery lub więcej w ciągu roku i płyn w uchu utrzymuje się między nawrotami.
- Powikłania zapalenia ucha — w tym przypadku decyzja jest pilniejsza i niekiedy zabieg wykonuje się bez czekania na upływ trzech miesięcy.
Warto wiedzieć, że samo stwierdzenie płynu w uchu bez pogorszenia słuchu ani innych objawów nie jest automatycznym wskazaniem do zabiegu. W takiej sytuacji lekarz może zaproponować obserwację przez 3–6 miesięcy.
Na czym polega zabieg?
U dzieci drenaż wykonuje się zawsze w znieczuleniu ogólnym: krótkim, wziewnym, trwającym dosłownie kilka minut. Dziecko zasypia i nie czuje nic przez cały czas trwania procedury. Lekarz pod mikroskopem operacyjnym wykonuje małe nacięcie w błonie bębenkowej, odssysa zalegającą wydzielinę i umieszcza drenik tak, żeby nie przemieszczał się ani do wewnątrz ucha, ani na zewnątrz. Robi to para specjalnych kołnierzyków — zewnętrzny i wewnętrzny — między którymi dren siedzi stabilnie. Cały zabieg trwa 20–40 minut, a dziecko wraca do domu najczęściej jeszcze tego samego dnia. Bardzo często drenaż wykonuje się jednocześnie z usunięciem trzeciego migdałka, szczególnie u dzieci, u których jego przerost jest przyczyną problemów z trąbkami słuchowymi. Przeprowadzenie obu zabiegów w jednym znieczuleniu to dziś standardowe postępowanie.
Jak długo drenik pozostaje w uchu?

Zależy od rodzaju zastosowanego drenu. Te krótkoterminowe — najczęściej stosowane u dzieci — wypadają samoistnie po 6–12 miesiącach, kiedy gojąca się błona bębenkowa stopniowo wysuwa je w kierunku przewodu słuchowego zewnętrznego. Laryngolog usuwa je wtedy podczas zwykłej wizyty kontrolnej. W przypadkach, gdy płyn nawraca lub błona bębenkowa jest osłabiona, stosuje się dreny długoterminowe utrzymujące się kilka lat. One nie wypadają samodzielnie — usuwa się je planowo podczas krótkiego zabiegu. Około 10–20% dzieci wymaga ponownego założenia drenów z powodu nawrotu wysięku.
Co po zabiegu? Najważniejsze zasady dla rodziców
- Przez pierwsze kilka dni dziecko powinno chronić ucho przed zamoczeniem. Po tym czasie zwykłe kąpiele nie są problemem — otwór wentylacyjny w dreniku jest tak mały, że woda pod niezbędnym napięciem powierzchniowym zwyczajnie się do niego nie dostaje.
- Czego unikać przez cały czas obecności drenika? Nurkowania, skakania do wody i pływania z zanurzoną głową. Ciśnienie wywierane przez wodę na głębokości może wcisnąć wodę do ucha środkowego, co grozi infekcją lub urazem ciśnieniowym. Na basenie warto stosować specjalne zatyczki.
- Na co zwrócić uwagę? Pojawienie się wodnistego lub ropnego wycieku z ucha może świadczyć o zapaleniu — w takiej sytuacji trzeba zgłosić się do laryngologa. To nie jest powód do paniki, ale wymaga oceny lekarskiej i ewentualnych kropli antybiotykowych do ucha.
- Wizyty kontrolne są obowiązkowe. Wytyczne AAO-HNS rekomendują pierwszą kontrolę w ciągu trzech miesięcy od założenia dreniku i kolejne regularne wizyty aż do momentu jego wypadnięcia lub usunięcia.
Czy to bezpieczne i czy naprawdę pomaga?
Drenaż wentylacyjny jest najczęściej wykonywanym planowym zabiegiem chirurgicznym u dzieci w wielu krajach. Samo to świadczy o tym, że jego profil bezpieczeństwa i skuteczność są dobrze poznane. Metaanaliza obejmująca 147 badań, opublikowana w czasopiśmie Pediatrics, wykazała, że po założeniu dreników próg słyszenia poprawia się o około 9 dB w pierwszych 1–3 miesiącach w porównaniu z samą obserwacją, co w praktyce oznacza wyraźną, odczuwalną poprawę słuchu. W dłuższej perspektywie (rok–dwa lata) różnica między dziećmi leczonymi a nieleczonymi zanika, bo część przypadków i tak ustępuje samoistnie — dlatego tak ważne jest właściwe kwalifikowanie do zabiegu, a nie wykonywanie go rutynowo u każdego dziecka z płynem w uchu.
Powikłania są możliwe, ale rzadkie. Może pojawić się wyciek z ucha, a po wypadnięciu drenika — w niewielkim odsetku przypadków — w błonie bębenkowej zostaje blizna lub przetrwały otwór wymagający zamknięcia.
Drenaż uszu a NFZ — co warto wiedzieć?

Tympanostomia jest świadczeniem refundowanym przez NFZ. Aby skorzystać z zabiegu bezpłatnie, potrzebne jest skierowanie od laryngologa do oddziału lub poradni laryngologicznej, mającej podpisaną umowę z Funduszem. Czas oczekiwania zależy od regionu i konkretnej placówki — może wynosić od kilku tygodni do kilkunastu miesięcy. Jeśli stan dziecka wymaga szybszego działania, lekarz może skierować na zabieg w trybie przyspieszonym lub pilnym. Alternatywą jest zabieg prywatny, którego koszt może wynieść do kilku tysięcy złotych, a przy równoczesnym usunięciu trzeciego migdałka — więcej. Zaletą jest krótki czas oczekiwania, zwykle kilka dni do kilku tygodni.
Kiedy warto zapytać laryngologa o drenaż?
Jeśli Twoje dziecko przeszło już kilka zapaleń ucha w ciągu roku, leczenie antybiotykami nie kończy problemu trwale, a lekarz stwierdził płyn w uchu środkowym na kilku kolejnych wizytach — warto wprost zapytać o to, czy kwalifikuje się do drenażu. Wytyczne mówią jasno: nie każde dziecko potrzebuje drenika, ale te, które spełniają kryteria, wyraźnie korzystają na zabiegu — zwłaszcza w zakresie słuchu i jakości życia.
Źródła:
Rosenfeld RM i in., Clinical Practice Guideline: Tympanostomy Tubes in Children (Update), Otolaryngol Head Neck Surg 2022; Steele DW i in., Effectiveness of Tympanostomy Tubes for Otitis Media: A Meta-analysis, Pediatrics 2017; Wskazania do drenażu wentylacyjnego u dzieci, New Medicine 2/2019 (dane kliniki WUM).
Uwaga:
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Może zawierać nieścisłości. Decyzja o zakwalifikowaniu dziecka do drenażu wentylacyjnego należy wyłącznie do lekarza laryngologa na podstawie indywidualnego badania.
